FMNN po raz ostatni nad Notecią
Burzliwa aura nie zaprzepaściła muzycznych emocji, jakich dostarczyła 6. edycja Festiwalu Muzyka nad Notecią. Ostatnia nad Notecią.
Tegoroczny FMNN, który odbył się 17 lipca w Nakle nad Notecią, był wydarzeniem pod wieloma względami szczególnym – nie tylko ze względu na wyjątkowych artystów, ale również z powodu faktu, iż była to ostatnia odsłona organizowana na dotychczasowym terenie przy ulicy Noteckiej. Mimo niesprzyjających prognoz pogody, setki fanów dobrych brzmień udowodniły, że miłość do muzyki potrafi pokonać wszelkie przeciwności losu. Przez cały dzień nad miastem wisiało widmo burzowego armagedonu, a niebo zwiastowało gwałtowną nawałnicę. Choć deszcz, który ostatecznie spadł, z pewnością odstraszył część potencjalnych uczestników, to dla wielu zgromadzonych na miejscu osób nie stanowił żadnej przeszkody w zabawie.
Wydarzenie ponownie zorganizowane przez Nakielski Ośrodek Kultury oraz Gminę Nakło nad Notecią po raz kolejny przyciągnęło słuchaczy nie tylko z samej gminy, ale różnych zakątków regionu, a nawet Polski. Nad odpowiednią energią i kontaktem z publiką przez cały czas czuwał Adrian Dziamecki. Na początek o rozgrzewkę publiczności zadbali Julia Wąs oraz Bonin. Julka oczarowała słuchaczy anielskim wokalem, wykonując covery takich artystów jak m.in. Billie Eilish, by za moment podczas pierwszego koncertu w rodzinnym mieście zaprezentował się raper Bonin, obok którego gościnnie wystąpił jego kompan z Kcyni - Fryta. Przyszedł czas na dania główne, czyli występy tegorocznych headlinerów: Wiktora Waligóry, Tribbsa oraz Małpy, któremu towarzyszył Steve Nash. Każdy koncert był ogromną dawką brzmienia i emocji. Festiwalowicze sporo odczuć zawdzięczać mogą też oprawie wizualnej sceny, a także pirotechnice, której pokaz był nieodłącznym elementem DJ'skiego seta Tribbsa. Działo się sporo, a wszystko z pewnością na długo zapadnie w pamięci uczestników tegorocznego Festiwalu Muzyka nad Notecią!
Organizatorzy kierują ogromne podziękowania do wszystkich zaangażowanych w produkcję tego skomplikowanego przedsięwzięcia – obsługi technicznej, służb medycznych, ochrony, wolontariuszy oraz strefy gastronomicznej Food Truck on Tour. Przede wszystkim jednak słowa wdzięczności należą się wspaniałej publiczności, bez której to wyjątkowe, muzyczne święto nad Notecią nie miałoby racji bytu. Dziękujemy!
