Ogród z Trzeciewnicy najpiękniejszym w całej gminie!
17 sierpnia, w świetlicy wiejskiej w Występie, podsumowano drugą edycję gminnego konkursu na najpiękniejszy ogród przydomowy.
Tradycja oceniania ogrodów przydomowych w gminie Nakło, sięga już dwóch dekad. Głównym pomysłodawcą jest Halina Mnichowska, z zawodu inżynier ogrodnictwa, wieloletnia radna Rady Miejskiej w Nakle nad Notecią. – Dbanie o ogród wymaga poświęcenia, pracy ale przede wszystkim pasji i miłości do przyrody. Te elementy muszą współgrać, by ogród pięknie się prezentował i jednocześnie był miejscem odpoczynku – twierdzi pani Halina.
Konkurs ewoluował. W ostatnich latach wieloosobowe jury oceniało ogrody na podstawie kilku kryteriów. Pierwsze to różnorodność gatunków roślin. Drugie to architektura ogrodowa, różnego rodzaju kompozycje. Wymagane było także posiadanie warzywniaka. Uwzględniało się również występowanie roślin miododajnych. Ostatnie kryterium dotyczyło estetyki i ogólnego wrażenia.
Co roku komisja oceniała zgłoszone ogrody z trzech wybranych sołectw. Oprócz nagrody dla najlepszego ogrodu w danej wsi, przyznawano grand prix. W tym roku, w ramach zakończenia edycji i podsumowania, oceniono jeszcze raz te ogrody, których właściciele otrzymali nagrody grand prix w edycji konkursu za lata 2019 – 2025. Za najpiękniejszy w całej gminie Nakło uznano ogród Sławy i Roberta Masloch z Trzeciewnicy.
Słów uznania Halina Mnichowska nie szczędziła wobec ogrodów laureatów konkursu. Trzecie miejsce zdobył ogród Tomasza Jeziorskiego w Paterku. To najmniejszy z ocenianych. – Wyróżnia się tym, że ma tam wszystkie nasadzenia, które wręcz zamaskowały część warzywną. Mimo rozmiarów miało się wrażenie przebywania w dużym ogrodzie – mówiła pani Halina.
Drugie miejsce zajęli Anna i Eugeniusz Osińscy z Bielaw. – To zupełnie inny ogród pod względem oceniania. Powstał przy gospodarstwie, gdzie łączy funkcje rekreacyjne, ozdobne z użytkową. – Człowiek wchodzi i się zachwyca roślinami a potem widzi duży ogród warzywny. Tak nas państwo zakręcili ozdobami, np. z wikliny, murkami, a przede wszystkim ogromnymi hortensjami, że przyznaliśmy grand prix – relacjonowała wieloletnia przewodnicząca jury.
Najwięcej komplementów padło przy omawianiu ogrodu zwycięzców. – To wzór dla innych, którym gmina może się poszczycić i pochwalić – twierdzi Halina Mnichowska. – Wielopoziomowość kompozycji, stworzone wyspy z roślinami. Umiejętnie wykorzystane tarasy na ogromnej skarpie, gdzie znajduje się ogród. Nie ma drugiego takiego w gminie. Wyspy połączone są ze strefami rekreacji i wypoczynku. Ogromny szacunek za wkład pracy, również w jego utrzymanie – mówiła.
- Jestem zaskoczona i tą nagrodą. Robimy to dla siebie i rodziny. Kochamy rośliny, komponować je. A mamy gdzie pracować, bo ogród ma 13 tysięcy metrów powierzchni. My to lubimy robić i odpoczywamy przy tym - mówi nam pani Sława:
- Gdyby nie wasza pasja i miłość do przyrody, to by tego nie było. Wiem, ile to pracy kosztuje, ponieważ sam mam ogród. Przy kapryśnej pogodzie trzeba się mocno postarać by doprowadzić do takiego stanu, różnorodności, że dziś spotkaliśmy się z najlepszymi z najlepszych – stwierdził Przewodniczący Rady Miejskiej w Nakle nad Notecią, Paweł Wiśniewski.
Specjalne podziękowanie otrzymała również Halina Mnichowska. Za pomysł i wiele lat prowadzenia konkursu. Grawerton ze słowami uznania przekazał Krzysztof Ksobiak, przewodniczący komisji ds. rolnictwa i infrastruktury wiejskiej w nakielskiej radzie miejskiej.